X
zabojcze umysly serial (criminal minds)

Zabójcze umysły – serial, który nauczy cię psychologii

Można przeczytać masę książek o psychologii. Masę poradników do czytania mowy ciała i interpretowania ludzkich zachowań. Masę książek o manipulacji, wywieraniu wpływu. Masę książek na dosłownie każdy temat jaki porusza psychologia. Problem jest tylko jeden – że wykorzystanie tej wiedzy w życiu codziennym jest niezwykle trudne. Weźmy za przykład chociażby mowę ciała, która stanowi spory procent komunikacji międzyludzkiej. Każdy z nas rozumie ją w jakimś stopniu, ale zazwyczaj nie zwracamy uwagi na wiele szczegółów. Mimowolne gesty mogą czasem trwać ułamek sekundy i trzeba naprawdę poświęcić wiele czasu, żeby wychwycić takie niuanse. Podobnie jest z innymi umiejętnościami „czytania” innych ludzi – potrzeba wiele praktyki. Świetną metodą do ćwiczenia jest także analizowanie różnych przykładów. W tym miejscu właśnie pojawia się kultowy serial „Zabójcze umysły”.

Zabójcze umyłsy – krótki opis serialu

Na wstępie muszę napisać kilka słów o czym to jest. Otóż serial opowiada o grupie psychologów-agentów, którzy pracują w specjalnej jednostce w FBI, która zajmuje się sprawami seryjnych morderców (tzw. BIU – „Behavioral Analysis Unit”). Ich podstawowym zadaniem jest tworzenie profilu psychologicznego sprawcy (dlatego też nazywa się ich „profilerami”). Wydawałoby się, że nie jest to zbyt istotne zadanie i że ich praca jest czystą sztuką dla sztuki. Jednakże okazuje się, że ich umiejętności i wnioski wyciągane na podstawie pozornie nieistotnych danych potrafią doprowadzić ich do sprawcy morderstwa. Jeśli ktoś z was oglądał Sherlocka, to powinien mieć dobry przedsmak. Tylko, że w przypadku „Zabójczych Umysłów” sprawa nie jest taka odrealniona. Zespół profilerów nie działa jak Sherlock, że patrząc sprawcy w oczy widzą, co jadł na śniadanie 3 lata temu…

Matthew Gray Gubler

Bez sensu byłoby jednak pisać o serialu nie wspominając o postaciach. To głównie dzięki nim człowiek chce dalej oglądać daną produkcję. Ich charaktery, typowe zachowania, powiedzonka, a nawet mimika są integralną częścią tej rozrywki. Podobnie ciekawy jest rozwój postaci (patrz np. Breaking Bad). Czasami nawet niektórzy utożsamiają się z bohaterami seriali, filmów, książek. Innym razem robią to za nich znajomi (moi starzy przyjaciele bez wahania porównują mnie do Sheldona z „The Big Bang Theory”). W każdym razie wśród moich faworytów w tym serialu są dwie osoby. Dr Spencer Reid (Matthew Gray Gubler – po lewej). To młody facet, o wątłej budowie ale z głową na karku. Taka maskotka drużyny. Reid pamięta numery stron, na których przeczytał dany cytat (który też oczywiście pamięta). Co chwilę rzuca statystykami i różnego rodzaju informacjami, które wyczytał z książek. Można powiedzieć, że to taki typ „szalonego naukowca”.

Kirsten Vangsness

Moja druga postać, którą wręcz ubóstwiam jest Penelope Garcia (Kirsten Vangsness – po prawej). Jest informatykiem w zespole (a wręcz hakerką). Zawsze stara się rozładować atmosferę swoimi teksami. Kiedy odbiera telefon mówi np. „Mów wierny sługo, do swojej królowej!”. Oczywiście, żeby poczuć ten klimat trzeba zobaczyć przynajmniej kilka odcinków (a zwłaszcza kiedy przez pomyłkę powie tak do swojego przełożonego). W każdym razie te dwie postaci mi szczególnie przypadły do gustu i stanowią dobrą przeciwwagę do tego, co dzieje się na ekranie. Trzeba przyznać, że czasem trzeba mieć mocne nerwy, żeby oglądać serial, w którym bardzo często pokazywane są zbrodnie o wręcz nieopisywalnym stopniu okrucieństwa.

Czego nauczy cię ten serial?

Jestem pod koniec czwartego sezonu w momencie kiedy piszę te słowa. Poziom w ogóle nie spada, a wręcz powiedziałbym, że serial robi się coraz bardziej dojrzały. Oczywiście od czasu do czasu niektóre odcinki są przewidywalne i naszpikowane typowym amerykańskim dramatyzmem, ale w ogóle nie przeszkadza to w odbiorze. To co jest istotne to to, że w trakcie oglądania nauczyłem się zwracać uwagę na bardzo wiele szczegółów, które wcześniej wydawały mi się nieistotne. Udało mi się już nabyte umiejętności wykorzystać w praktyce. Potrafię łatwiej docierać do sedna problemów, które mają moi znajomi. Z większą łatwością udaje mi się przewidywać, co ukrywają. Nawet (wczoraj) udało mi się uspokoić kotkę kolegi, która niedawno urodziła. Problem polegał na tym, że wynosiła swoje dzieci za kanapę zamiast trzymać je w specjalnie przygotowanym dla niej pudełku. Zacząłem się zastanawiać czemu tak robi i doszedłem do wniosku, że w pudełku dziura jest z boku, co może wywoływać u niej lęk, że jakiś drapieżnik wejdzie do środka. Dlatego zdjąłem z jej domku daszek i zablokowałem nim drzwi zostawiając domek bez dachu. Od razu się uspokoiła. :) Może to głupi przykład, ale mam wrażenie, że gdybym się nie naoglądał ostatnio „Zabójczych umysłów”, to pewnie bym nie wpadł na taki pomysł.

Możecie mieć pewne wątpliwości, co do tego o czym piszę, bo przecież ten serial opowiada o ściganiu seryjnych morderców. Jaki to ma mieć związek z życiem codziennym? Ale jak się okazuje zachowania, które badają bohaterzy serialu wcale nie są odrealnione i wiele razy można je przyłożyć do „normalnego” życia. W przypadku serialu pewne zachowania rozwijają się do patologicznej postaci i tyle. Można powiedzieć, że psychologia życia codziennego i realia serialu różni tylko skala (w pewnym sensie). Poza tym ponieważ jest to serial, to zachodzą w nim również interakcje między członkami zespołu (to np. różni tego typu produkcję od filmów dokumentalnych), które są także bardzo pouczające.

Polecam, Tomek.

Zabójcze umysły – serial, który nauczy cię psychologii
Ocena: 5 (6 głosów)


Tomasz SaweczkoO AUTORZE Cześć, nazywam się Tomasz Saweczko (aka Łysy), z wykształcenia jestem matematykiem. Nie jestem ani pakerem, nie chodzę do kosmetyczki co drugi dzień, ani nie traktuję ulicy jak wybiegu. Zaś męskie dbanie o siebie, to dla mnie coś więcej niż tylko wygląd... Czytaj więcej!

Podręcznik stylu dla mężczyzn, pozycja obowiązkowa w mę...

Mam dla Was dobrą wiadomość, to będzie recenzja książki, którą naprawdę warto mieć w swoich zbiorach. Otrzymałem ją dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackie...

CZYTAJ DALEJ...

Moje ulubione łono to łono natury

Niedawno dotarło do mnie, że nie byłem na wakacjach od kilku lat. Nie mówię tu o jakimś mniejszym lub większym wyjeździe. Chodzi mi o taki wypad, w trakcie k...

CZYTAJ DALEJ...

Francuski szyk dla mężczyzn, odkryj sekrety codziennej ...

Obecnie bardzo rzadko zdarza mi się, że nie mogę się oderwać od jakiejś książki. Mając wiele na głowie, człowiek łatwo się rozprasza i błogie chwile zatopien...

CZYTAJ DALEJ...

Jedyny łatwy dzień był wczoraj, czyli o książce, którą ...

"Zwykły bohater", to tytuł książki Marka Owena - byłego żołnierza SEAL Team Six (elitarny oddział marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych). Zaś zwrot: "jedy...

CZYTAJ DALEJ...

Powieść o kupie, którą czyta się pysznie

Jakiś czas temu słuchałem audycji muzycznej w Czwórce. Prowadzący (nie pamiętam nawet kto) w przerwach lubował się w gadaniu nie na temat. Wspominał o swoich...

CZYTAJ DALEJ...

Rozmowy przy kawie

Podstawowa różnica między blogami, a serwisami internetowymi polega na tym, że bloger ma kontakt ze swoimi czytelnikami. To w moim przypadku ma miejsce od da...

CZYTAJ DALEJ...

33 książki, którymi możesz sprawić komuś radość

Wiem, że teksty o prezentach na święta pojawiają się teraz w internecie do znudzenia. Czasem są to jakieś kompletnie absurdalne pomysły, zwłaszcza te, na któ...

CZYTAJ DALEJ...

Czy Jeremy Clarkson jest grafomanem?

Trudno nie odnieść takiego wrażenia kiedy bierze się do ręki kolejną (już piątą!) część serii "Świat według Clarksona". Nigdy nie byłem fanem motoryzacji, "T...

CZYTAJ DALEJ...

Zawsze jest pora na dobrą kawę

Kiedy kilka lat temu zaczynałem stawiać pierwsze kroki w Warszawie, pracowałem w jednym z centrów handlowych jako promotor ekspresu do kawy. Ani mi wtedy prz...

CZYTAJ DALEJ...

Chyba nadeszła pora, żeby nauczyć się gotować

Niektórzy kochają gotować (tak jak mój znajomy bloger kulinarny Tomek). Inni kochają jeść, ale niekoniecznie gotować. Ja jestem jeszcze w tej drugiej grupie, wi...

CZYTAJ DALEJ...

Co Ty wiesz o piwie?

Alkohol tylko dla osób pełnoletnich

Myślicie, że o piwie wiecie wszystko? Postaram się wyprowadzić Was z błędu. ...

CZYTAJ DALEJ...