X

Kompleks małego penisa

2013-09-02

Męski temat tabu, który spędza sen z powiek niejednemu. Mało kto potrafi o tym otwarcie mówić, natomiast wielu szuka ukojenia w internecie. Tam zaś czyhają sprzedawcy marzeń, którzy oferują cuda niewidy. Różnorodne ankiety badawcze wykazały, że faceci, którzy posiadają duże członki czują się szczęśliwsi i pewniejsi siebie (w przypadku mężczyzn homoseksualnych ta kwestia ma jeszcze większy wpływ na postrzeganie samego siebie). Oczywiście nie twierdzę tutaj, że pokaźne prącie jest gwarantem szczęścia i pewności siebie. Badania zaś obrazują problem – dla wielu facetów gabaryty ich precjozów mają niebanalny wpływ na samopoczucie. Poza tym prowadząc blog i fanpage nie raz dostawałem pytania na priva…

Mały czyli jaki?

Nie ma, co ukrywać, że praktycznie każdemu zdarzyło się oglądać filmy „lekkie obyczajowo”. W znakomitej większości są one nierealne, a występujący tam aktorzy mają penisy powyżej średniej, która – uwaga! – wynosi 13-15cm. Wiele osób żyje też w przekonaniu, że większy członek zapewnia lepsze doznania seksualne, co też przeczy badaniom przeprowadzonym przez seksuologów. Mało tego – za duży penis może utrudniać różnego rodzaju aktywność seksualną taką jak np. seks oralny. Warto tu też nadmienić, że ludzkie prącie rośnie do momentu końca dojrzewania, czyli do około 17 roku życia, więc niektóre kompleksy mogą objawić się przedwcześnie.

Prawie każdy sobie mierzył

Poza wizualnym niezadowoleniem z przyrodzenia jest też rzecz jasna wynik pomiarów. Nie znam statystyk ale raczej odsetek mężczyzn, którzy tego nie robili jest raczej znikomy. Cóż, taka nasza natura. :) Prawdą jest też to, że wielokrotnie próbujemy się okłamywać, przybliżając wyniki w górę. Jak powinno się to zrobić prawidłowo? Przykładową naukową metodą pomiaru jest ta pochodząca od amerykańskiego seksuologa Alfreada C. Kisneya. Prącie w stanie erekcji mierzy się od brzucha po szczyt żołędzia – pomiar należy dokonać kilka razy i wyniki uśrednić (nie należy robić pomiaru zaraz przed ejakulacją). Mierzenie od kości itp. jest po prostu oszukiwaniem samego siebie.

Jak sobie pomóc?

Jeżeli Twój problem nie dotyczy zaburzeń erekcji (o czym już pisałem) to najprostszą metodą jest zaakceptowanie własnego penisa takim jakim jest… śmieszne? Ale do zdrowego życia psychicznego tego najczęściej nam potrzeba – samoakceptacji. Sprzedawcy różnych specyfików na „powiększenie” penisa doskonale wiedzą jak bardzo ten problem mierzi facetów i będą Ci chcieli wcisnąć każdą bzdurę. Przykładowo pompki do penisa – żadne badania naukowe nie wykazały, że ich systematyczne używanie ma wpływ na powiększenie prącia – dają tylko chwilowy efekt, a poza tym korzystanie z nich wcale nie jest bezpieczne… Ziółka na powiększenie i cudowne statystyki na stronach producentów, herbatki i inne wynalazki to wszystko trzepanie kasy na ludzkich kompleksach.

Jeśli już nie możesz sobie poradzić z zaakceptowaniem swoich rozmiarów, to możesz obciąć włosy łonowe – da to optyczne wrażenie, że penis jest większy. Przytrzymywanie penisa u trzonu też daje efekt powiększenia (chociaż chwilowy, to może Ci wystarczyć). Poza tym istnieję sławetne arabskie ćwiczenia (tzw. „the milking method”), niektórzy sądzą, że działają i że systematyczne ich wykonywanie daje po paru miesiącach zauważalne efekty – jeśli już tego masz zamiar spróbować to rób to bardzo uważnie bo na serio możesz sobie zrobić krzywdę… Można też pokusić się o zabieg operacyjny, na rynek wchodzą nowe metody polegające na wstrzykiwaniu kwasu hialuronowego (koszt około 6000 zł i trzeba go powtarzać). Jednak wszystko należałoby wcześniej skonsultować z godnym zaufania lekarzem.

Nie czytaj opinii na forach, bo pełno tam fejków – zapytaj „realnego” człowieka. Zwyczajnie nie daj się zrobić w ch… Ostatecznie można porozmawiać o tym problemie z przyjacielem, trzeba się tylko przemóc. W większości przypadków to problem czysto psychologiczny, bo tak jak już pisałem, średnia długość członka to od 13 do 15cm. Trudno – najwyżej jesteś „przeciętny” ale lepsze to niż życie w kompleksach.


Tomasz SaweczkoO AUTORZE Cześć, nazywam się Tomasz Saweczko (aka Łysy), z wykształcenia jestem matematykiem (co nie przeszkodziło mi w napisaniu książki). Nie jestem ani pakerem, nie chodzę do kosmetyczki co drugi dzień, ani nie traktuję ulicy jak wybiegu. Zaś męskie dbanie o siebie, to dla mnie coś więcej niż tylko wygląd... Czytaj więcej!

Wakacje życia 1999zł, kiła gratis…

Wiele osób, które prowadzi aktywny seksualny tryb życia zazwyczaj nie ma większej świadomości na temat chorób przenoszonych drogą płciową. Najczęściej wszelk...

CZYTAJ DALEJ...

Jak się uczyć języków obcych?

Kiedy byłem w drugiej klasie liceum postanowiłem zostać poliglotą. W około półtora roku nauczyłem się wtedy niemieckiego i zdawałem z niego maturę rozszerzon...

CZYTAJ DALEJ...

Depilacja klatki piersiowej

Depilacja klatki piersiowej jest o wiele łatwiejsza niż depilacja miejsc intymnych. Oczywiście wiąże się to z faktem, że do klatki mamy o wiele łatwiejszy dostę...

CZYTAJ DALEJ...

Męska moda plażowa, wczoraj i dziś

Moda męska plażowa to stosunkowo nowa koncepcja (i znacznie młodsza od samej mody). Przez wieki ludzie korzystali z uroków mórz, rzek i jezior, tak jak ich natu...

CZYTAJ DALEJ...