X
Najpierw wiedza, potem rzezba
Najpierw wiedza, potem rzezba
Samsung S9+

Samsung S9+, miłość od pierwszego wejrzenia

Chcesz dostać prezent od Łysego? TAK NIE

Przyznaję się bez bicia – nie korzystałem wcześniej ze smartfonów Samsunga na co dzień i od dawna miałem pewne obawy w stosunku do Androida. Sytuacja ta jednak diametralnie się zmieniła, kiedy dostałem do testów Samsunga S9+ w ramach kampanii RTV EURO AGD #EUROTECHNOLOGICZNIE. To naprawdę najlepszy telefon jaki kiedykolwiek używałem.

Wyświetlacz i aparat(y)

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy jest oczywiście wyświetlacz smartfona (przekątna 6.2 cala). Jest bardzo jasny, a kolory są w nim niezwykle żywe i soczyste. Aż po prostu chce się na niego patrzeć. Również materiał zewnętrzny, z którego wykonany jest ten smartfon prezentuje się świetnie, a co najważniejsze telefon nie ślizga się w dłoniach. A co najważniejsze, za tym pięknym wykonaniem idą też parametry techniczne telefonu – chodzi płynnie jak marzenie (odpowiedzialny jest za to przede wszystkim ośmiordzeniowy procesor (Max. 2.7 GHz + 1.7 GHz), 64 bit, 10nm oraz 6 BG pamięci RAM).

Samsung S9+ wyświetlacz
Wyświetlacz w wersji pełnoekranowej w akcji.

Z przodu mamy do dyspozycji dwa aparaty, a w górny wyposażony jest w mechaniczną przesłonę (można ją kontrolować manualnie, ale apart też potrafi robić to samodzielnie). Możemy też skorzystać z różnych trybów fotografowania i robienia filmów. Np. tryb automatyczny, live focus (rozmywa tło za obiektem), profesjonalny (można wszystko samemu poustawiać), panoramiczny, żywność (dla niektórych może być to bezcenny tryb :)). Zaś przedni aparat dostosowany jest głównie do robienia selfie (wychodzą takie „słodkie” i zdecydowanie w gorszej jakości niż z przednich aparatów). Poniżej możecie sami zobaczyć jakie piękne zdjęcia potrafi robić ten smartfon.

Kot pierwszy
Kot.


Kot drugi
Inny kot.


Kot trzeci
Jeszcze inny kot.


Panorama Neapolu 1
Panorama Neapolu z widokiem na Wezuwiusza.


Panorama Neapolu 2
Inna panorama Neapolu.

Czujnik pulsu i Samsung Health

Kolejną niezwykle ciekawą cechą tego smartfona (z mojego punktu widzenia) jest wbudowany czujnik pulsu, który pozwala również mierzyć saturację krwi (czyli stopień natlenowania krwi). Saturację mierzy się nieinwazyjnie wykorzystując pomiar pochłanianego przez tkanki światła (tzw. metodą pulsoksymetrii). Dlatego w trakcie tego pomiaru mocno świeci czerwona dioda na czujniku.

Samsung S9+ z góry
Z góry widać dobrze dwa przednie aparaty, pod nimi czytnik linii papilarnych, a po prawej czytnik pulsu.

Pomiary wykonujemy z pomocą aplikacji Samsung Health. W trakcie pomiaru tętna i saturacji krwi, telefon mierzy też nasz poziom stresu. Chociaż w przypadku pomiaru stresu ciężko mi ustalić czy telefon może brać pod uwagę coś więcej poza zmierzonym tętnem oraz saturacją. W każdym razie jest to niezwykle ciekawa funkcja, którą Samsung S9+ oferuje. Aplikacja Samsung Health mierzy również ilość kroków, które robimy w trakcie dnia (niestety nie mierzy ilości pięter). Podaje nam również różne sugestie na podstawie danych, które do niej wprowadzamy (np. przy pomiarach tętna i saturacji).

Samsung Health

Dane zbierane w aplikacji można bardzo sensownie wykorzystać. Np. mierzenie tętna spoczynkowego pomaga w oszacowaniu poziomu kondycji i wytrenowania (w internecie można znaleźć tabelki pozakujące związek między tętnem spoczynkowym a kondycją). Dokonując regularnych pomiarów tętna możemy więc stwierdzić czy poprawiamy naszą kondycję i w jakim stanie znajduje się obecnie. Dla mnie bomba.

Bateria i ładowanie Samsunga S9+

Czasy Nokii 3210 już dawno minęły i póki co nie zapowiada się, że smartfony w najbliższym czasie będą w stanie funkcjonować bez ładowania przez tydzień. Jednakże Samsung S9+ (zwłaszcza jak na sprzęt z tak dużym wyświetlaczem) radzi sobie całkiem nieźle ze swoim litowo-polimerowym akumulatorem o pojemności 3500 mAh. Przy standardowym korzystaniu z telefonu pełne naładowanie powinno wystarczyć na cały dzień. Przy korzystaniu bardziej oszczędnym telefon powinien wytrzymać półtora dnia. Długość pracy baterii można wydłużyć włączając odpowiednie tryby oszczędzania energii, które pozwalają np. wyłączyć korzystanie przez aplikacje z sieci wi-fi w tle. Nie będziemy jednak wówczas otrzymywać powiadomień z tych aplikacji – dla niektórych może to być spora niedogodność, ale dla mnie to cudowna opcja – nic bardziej mnie nie rozprasza niż ciągłe miganie telefonu z powiadomieniami. Najbardziej hardcore’owy tryb oszczędzania energii pozwala pracować na telefonie nawet przez 2,5 dnia – jednakże zdecydowanie ogranicza jego możliwości (praktycznie smartfon staje się telefonem).

Pełne naładowanie telefonu za pomocą klasycznej ładowarki zajmuje około 2 godziny (telefon można też ładować bezprzewodowo, ale nie mam bezprzewodowej ładowarki i nie wiem jak sprawnie działa). Do ładowarki są też dołączone dwie przejściówki (microUSB i USB C), które pozwalają na ładowanie telefonu za pomocą iinych ładowarek.

Wytrzymałość Samsunga S9+

Cóż, nie robiłem temu smartfonowi crashtestów i szczerze mówiąc bardzo bałbym się jego upadku na ziemię, ale to dlatego, że po prostu wygląda jakby był zrobiony ze szkła. Faktycznie wykorzystano tutaj szkło Gorilla Glass 5, które cechuje się sporą trwałością (jednak też chętnie zbiera odciski palców). Co jednak jest również godne uwagi to Samsung S9+ jest pyło- i wodo-odporny. To dość ważna cecha tego smartofna, bo przecież obecnie bierzemy ze sobą wszędzie te urządzenia (np. na plażę). Teoretycznie Samsung S9+ powinien przetrwać pół godziny zanurzony na głębokość 1,5 metra (wierzę na słowo – bałbym się to weryfikować :)).

Inne ciekawe funkcje Samsunga S9+

Poniżej lista pozostałych ciekawych funkcjonalności smartfona Samsung S9+.

  1. Samsung S9+ oferuje aż 4 sposoby odblokowywania telefonu: klasyczny pin, na odcisk palca, skanowanie twarzy i skanowanie oczu. Co ciekawe: skanowanie twarzy lub oczu jest nawet możliwe w przypadku używania telefonu w ciemności.
  2. zięki Dual Sim na Samsungu S9+ można korzystać z dwóch kart sim jednocześnie.
  3. Podstawowa wersja Samsunga S9+ oferuje 64GB miejsca. Pamięć można rozbudować do 400 GB.
  4. Do zestawu dołączone są również słuchawki AKG – bardzo wygodne, ale niestety nie nadają się do uprawiania sportu (np. przy bieganiu będą wypadać z uszu).
  5. Do zestawu dołączone są również adaptery microUSB i USB C, o których pisałem wcześniej.
  6. Samsung S9+ oferuje również pomoc asystenta, tzw. Bixby (telefon ma nawet specjalny przycisk do uruchamiania go). Przyznam jednak, że póki co nie testowałem tej funkcjonalności zbyt namiętnie. Po prostu nie jestem zbyt przekonany do tego typu asystentów i raczej korzystam z nich w celach rozrywkowych (pytając Bixby np. o sens życia). Myślę, że technologia inteligentnych asystentów potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby była naprawdę użyteczna.

Podsumowanie

Wiem, że brzmię jakbym wystawiał laurkę Samsungowi, ale to naprawdę świetny telefon i mam nadzieję, że posłuży mi przez kilka lat. Więcej informacji na temat Samsunga S9+ wraz ze szczegółową specyfikacją znajdziecie tutaj.

Najpierw wiedza, potem rzezba
Najpierw wiedza, potem rzezba

Tomasz SaweczkoO AUTORZE Cześć, nazywam się Tomasz Saweczko (aka Łysy), z wykształcenia jestem matematykiem. Nie jestem ani pakerem, nie chodzę do kosmetyczki co drugi dzień, ani nie traktuję ulicy jak wybiegu. Zaś męskie dbanie o siebie, to dla mnie coś więcej niż tylko wygląd... Czytaj więcej!

Samsung S9+, miłość od pierwszego wejrzenia

Przyznaję się bez bicia - nie korzystałem wcześniej ze smartfonów Samsunga na co dzień i od dawna miałem pewne obawy w stosunku do Androida. Sytuacja ta jedn...

CZYTAJ DALEJ...

Mój pierwszy raz z… smartwatchem

Smartwatche pojawiły się na rynku już kilka lat temu i raczej nie należą do najczęściej kupowanej elektroniki. Osobiście miałem do nich raczej sceptyczne pod...

CZYTAJ DALEJ...

Gadżety do iPhone’a

Jedni są wyznawcami Apple'a inni Szajsunga, osobiście jak nietrudno się domyślić preferuję tę pierwszą markę. Samsung był moim pierwszym smartfonem i źle to ...

CZYTAJ DALEJ...