X
Zarabianie na blogu i stronie internetowej

Jak zarabiać na blogu lub stronie internetowej?

2019-05-30

Każdy kto prowadzi blog lub jakąkolwiek stronę internetową chciałby zarobić na tym przynajmniej kilka groszy. Wiadomo – nie po to człowiek wkłada w to tyle swojej pracy, żeby nic z tego nie było. Sprawa rzecz jasna nie jest wcale taka prosta i w Polsce niewielu blogerów utrzymuje się z tego fachu. Ja mam akurat to szczęście, że zaliczam się do tej grupy. Chociaż szczegóły wolałbym zostawić dla siebie. :)

W każdym razie w tym tekście chciałbym omówić sprawę z punktu widzenia kogoś kto prowadzi raczej mały blog i chce na tym dorobić na waciki. Nie ma co kryć, że początki są bardzo trudne, a zanim zaczną pojawiać się poważne oferty współpracy reklamowej mija sporo czasu. I tak większość firm liczy na barter i nie chce płacić blogerom wynagrodzenia za ich pracę. Taka jest niestety rzeczywistość w Polsce. Sprawy mają się o wiele lepiej na Zachodzie, ale nie ma co się nad tym rozwodzić.

Programy partnerskie – komu to się opłaca?

Programy partnerskie to bardzo szeroki temat do rozważań. Jednakże ich podstawą jest prowizja od sprzedaży (kampanie za kliki zdarzają się tam bardzo rzadko). Dla kogoś początkującego korzystanie z nich może być niezwykle frustrujące, bo wyczekiwanie na pierwszą sprzedaż może trwać bardzo długo. Poza tym w programach rozliczanych od sprzedaży trzeba też liczyć się z tym, że bardzo długo przyjdzie nam czekać na wypłatę. Najpierw ktoś musi dokonać zakupu z naszego linku, potem reklamodawca musi zaakceptować taką sprzedaż (musi np. poczekać czy ktoś nie zrobi zwrotu), potem reklamodawca rozlicza się z siecią partnerską, a dopiero potem sieć partnerska z nami. Innymi słowy: na pierwsze zyski przyjdzie nam czekać dość długo (przynajmniej na początku).

Programami partnerskimi interesowałem się na początku prowadzenia bloga. Później (niestety) za namową jednego znajomego blogera z nich zrezygnowałem. Obecnie wracam do tego rozwiązania i generuje ono coraz większe zyski. Generowanie sprzedaży przez programy partnerskie, oprócz zysków, można również wykorzystać do pozyskiwania reklamodawców. Jeśli możemy pochwalić się, że co miesiąc generujemy na blogu X zł sprzedaży, to jest to wyraźny sygnał dla reklamodawcy, że reklama na naszym blogu jest efektywna i warto zainwestować w nas pieniądze. Poza tym generowanie sprzedaży to wyzwanie i pozwala nauczyć się wielu rzeczy z kategorii e-marketingu.

Obecnie najintensywniej korzystam z sieci afiliacyjnej Convertiser – głównie ze względu na bardzo przejrzysty panel wydawcy i całkiem bogate portfolio reklamodawców.

Zarejestruj się w programie partnerskim Convertiser

AdSense?

Dobra, przechodząc dalej – kolejnym popularnym narzędziem do zarabiania jest AdSense od Google. Ma ono też wiele wad – po pierwsze nie oferuje jakichś rewelacyjnych zysków, a dobieranie tego, co reklamujemy graniczy tam z cudem. Chyba nie chcielibyście, żeby na waszym blogu nagle wyskoczyła reklama pastylek na powiększenie penisa, nie? Co prawda w AdSense da się to kontrolować, ale wymaga to ciągłego zaangażowania, a i tak nie wiecie czy w pewnym momencie nie pojawi się jakaś reklama, której nie chcielibyście u siebie widzieć. Poza tym AdSense jest blokowany przez AdBlocka…

Nawet jeśli AdSense nie będzie generować „podejrzanych reklam” (a i tak to robi, bo widziałem w nim np. reklamy tajemniczych cudownych środków na zbudowanie masy mięśniowej), to i tak może generować reklamy, które będą związane z treścią na waszym blogu, ale… będą reklamować np. rzeczy, których odradzacie. Np. piszecie, że suplementy na odchudzanie nie są warte swoich pieniędzy, a AdSense wypluje reklamę takich właśnie suplementów (to może wywołać bardzo niekorzystne reakcje u czytelników).

Optymalne rozwiązanie dla początkujących

Bart Simpson i dolary

Tym razem pora na sieć partnerską, w której zyski nie wymagają generowania sprzedaży. Dlatego jest to optymalna sieć dla każdego na początek działalności (ale i tak zarejestrowałbym się i działał również w Convertiserze).

Przechodząc do rzeczy: mam na myśli program partnerski Ceneo, do którego można się zarejestrować tutaj. Jak to działa i o co biega? Otóż tak – może nie zastanawialiście się nigdy buszując po Ceneo w jaki sposób ten serwis zarabia. Sprawa wygląda tak, że Ceneo dostaje pieniądze za każde wejście z ich serwisu do danego sklepu. Jeśli zaś ktoś wykona taki „przeklik” za pośrednictwem waszego linku, to dostajecie 65% prowizji, którą pobiera Ceneo (zazwyczaj wychodzi to około 20gr za przeklik).

Innymi słowy: 1) ktoś klika w link na waszej stronie; 2) wchodzi na Ceneo; 3) klika w jakiś produkt na Ceneo i wchodzi do sklepu; 4) dostajecie za to około 20gr. Tyle. Nie ważne czy coś kupi czy nie – chociaż jeśli użytkownik dokona transakcji przez „kup teraz” na Ceneo, to też dostaniecie za to stosowną prowizję. W każdym razie zaletą tego programu jest to, że ciągle coś zarabiacie i macie poczucie, że faktycznie reklama przynosi wam jakieś codzienne korzyści. Poza tym nie jest ważne czy ktoś coś kupi teraz, czy za rok – wy macie kasę od razu.

Kilka istotnych uwag odnośnie programu partnerskiego Ceneo

Kolejną sprawą, którą warto poruszyć jest prawidłowa konstrukcja takiej reklamy. Można to robić na różne sposoby – np. linki w tekście. Dajmy na to piszecie o jakiejś książce i możecie ją podlinkować do Ceneo, żeby czytelnik w razie czego mógł sobie jej poszukać. W przypadku reklam graficznych zaś najlepiej jest wykonywać je samemu, a nie za pośrednictwem kodów reklamowych w panelu programu. Chodzi o to, żeby nie blokował ich AdBlock. Innymi słowy robicie tak – pobieracie w panelu programu link, potem wklejacie gdzieś na stronę obrazek i robicie z tego obrazka hiperłącze.

Następna istotna sprawa ma kluczowe znaczenie dla efektywności reklamy – otóż jeśli robicie jakiś link do Ceneo, to warto, żeby podstrona, do której kieruje prezentowała dużo produktów. Po pierwsze wtedy jest większa szansa, że ktoś coś kliknie i spore prawdopodobieństwo, że użytkownik kliknie kilka przedmiotów. Dobrze też jeśli wyświetlane produkty nie oferują porównania cen, tylko od razu przejście do sklepu. To jest do osiągnięcia w przypadku różnych produktów, które nie są sprzedawane w wielu sklepach.

Ostatnimi czasy Ceneo wprowadziło również tzw. kampanie dedykowane, które zazwyczaj roliczane są za kliknięcie w kreację (np. 50 gr za klik). Taka forma rozliczenia jest wyjątkowo atrakcyjna i już dość rzadko spotykana na polskim rynku (nie licząc oczywiście AdSense), co sprawia, że program partnerski Ceneo staje się o wiele bardziej atrakcyjny.

Uwaga! Na Ceneo nie wolno dodawać do listy stron fanpage’y z Facebooka ani wrzucać tam linków partnerskich.

Zarejestruj się w programie partnerskim Ceneo

Podsumowanie

Warto już na samym początku blogowania rozpocząć współpracę z sieciami partnerskimi, takimi jak Convertiser, aby uczyć się generować sprzedaż i sprawdzać możliwości komercyjne własnego bloga.

Warto też, korzystać z programu partnerskiego Ceneo, który przyniesie „szybsze” zyski i doda motywacji do pracy nad blogiem. Warto też wspomnieć, że na Ceneo mamy do wyboru zdecydowanie największą gamę produktów, ponieważ Ceneo gromadzi dużą ilość sklepów (w tradycyjnych programach partnerskich sklepów jest o wiele mniej).

Zarejestruj się w programie partnerskim Ceneo

Zarejestruj się w programie partnerskim Convertiser

PS Jeśli na waszym blogu lub stronie internetowej istnieje potencjał do sprzedaży produktów finansowych (lokaty, konta etc.), to z pewnością warto rozważyć np. program Comperia Lead.

Najpierw wiedza potem rzeźba - e-book na temat treningu i diety, Tomasz Saweczko

Najpierw wiedza, potem rzeźba

Kompleksowy przewodnik po diecie i treningu dla osób początkujących i średnio zaawansowanych.

Ponad 7000 sprzedanych egzemplarzy!

Ponad 260 stron konkretów. Minimum teorii i maksimum informacji praktycznych. Do e-booka dołączone są również arkusze kalkulacyjne, które wyręczą Cię w koniecznych obliczeniach.

PRZECZYTAJ FRAGMENT  ZAMÓW E-BOOKA

Tomasz SaweczkoO AUTORZE Cześć, nazywam się Tomasz Saweczko (aka Łysy), z wykształcenia jestem matematykiem (co nie przeszkodziło mi w napisaniu książki). Nie jestem ani pakerem, nie chodzę do kosmetyczki co drugi dzień, ani nie traktuję ulicy jak wybiegu. Zaś męskie dbanie o siebie, to dla mnie coś więcej niż tylko wygląd... Czytaj więcej!

Dlaczego odszedłem? I czy wracam?

Jeśli ktoś z was śledził losy tego bloga, to na pewno wie, że już dawno zniknąłem z internetu. Przestałem publikować nowe teksy, a jeśli wrzucałem posty na Face...

CZYTAJ DALEJ...

Jak wybrać trafiony prezent dla faceta?

My faceci, chociaż bardzo byśmy chcieli, żeby tak nie było, to jesteśmy dość łatwi do zrozumienia. Jesteśmy wzrokowcami, lubimy konkrety, jasne komunikaty i baj...

CZYTAJ DALEJ...

Pomysły na świąteczne prezenty dla mężczyzn

Zapraszam do rzucenia okiem na tradycyjny świąteczny prezentownik. :)

...

CZYTAJ DALEJ...

FAQ

Po około 3 latach działalności tego bloga, w końcu zabrałem się za stworzenie listy często zadawanych mi pytań. W miarę możliwości będę starać się tę listę u...

CZYTAJ DALEJ...

Zapytaj Łysego

Panowie i (z tego co mi wiadomo) Panie! "Facetem jestem i o siebie dbam" funkcjonuje już od ponad 3 lat. Taki czas na liczniku pobudza do sentymentalnych prz...

CZYTAJ DALEJ...

Dlaczego prowadzenie bloga to ciężka praca?

Większości osób wydaje się, że jeśli ktoś prowadzi popularnego bloga, to wystarczy, że napisze jakiś tekst raz na jakiś czas, a potem hajsy lecą z nieba. Moi...

CZYTAJ DALEJ...

Co powtórzyć przed maturą podstawową z matematyki?

Już jutro matura podstawowa z matematyki. Jako, że przez wiele lat przygotowywałem licealistów do tego egzaminu, to łapcie ten krótki poradnik. :)...

CZYTAJ DALEJ...

Korwin zmasakrowany

Szedłem na trening. W drodze rzuciłem okiem na telefon i zobaczyłem zdjęcie na Snapchat'ie (mój snap: monty.pyton) przedstawiające Janusza K...

CZYTAJ DALEJ...

Optymalizacja bloga na WordPressie

Optymalizacja bloga postawionego na Wordpressie, to nie do końca temat, o którym powinienem tutaj pisać. Z drugiej strony dostaję czasami różne pytania dotyc...

CZYTAJ DALEJ...

Sprawiedliwości staje się zadość (sprawa Whitetime)

Około półtora roku temu opublikowałem na blogu artykuł o potencjalnie niebezpiecznym produkcie do wybielania zębów - Whitetime. Wybielacz ten promowany był p...

CZYTAJ DALEJ...

Youtube – pierwsze kroki (podejście nr 2)

Panowie, niedawne wydarzenia związane z Blogiem Roku uświadomiły mi jaką moc może mieć video. Przy okazji, wielkie dzięki za każdy głos na mnie oddany, udało...

CZYTAJ DALEJ...
Zalando Lounge