X
Najpierw wiedza, potem rzezba
Najpierw wiedza, potem rzezba

Powieść o kupie, którą czyta się pysznie

Chcesz dostać prezent od Łysego? TAK NIE

Jakiś czas temu słuchałem audycji muzycznej w Czwórce. Prowadzący (nie pamiętam nawet kto) w przerwach lubował się w gadaniu nie na temat. Wspominał o swoich problemach z kolanem. Kiedy wybrał się do fizjoterapeuty, ten zaczął go ściskać gdzieś w okolicach ramion i jakimś dziwnym trafem w ten sposób kolano przestawało boleć. To uświadomiło prowadzącemu audycję, to w jak zaawansowany sposób wszystko w naszym ciele jest połączone. Nasz organizm to niezwykła „maszyna”. Stawiam, że nawet w 1% nie rozumiemy w jaki sposób funkcjonuje.

Spodnie meskie

Współczesna (zachodnia) medycyna dopiero raczkuje w podejściu holistycznym do naszego organizmu (w przeciwieństwie np. do medycyny Dalekiego Wschodu). Najbardziej znamiennym przykładem na to jak wszystkie części naszego organizmu są ze sobą powiązane, są bóle głowy, które mogą oznaczać praktycznie… każdą chorobę. Tutaj dochodzę do pierwszego meritum tego tekstu. Mianowicie do Guilii Enders, autorki książki „Historia wewnętrzna” (podtytuł „Jelita – najbardziej fascynujący organ naszego ciała”). Tym sposobem wyszło na to, że w tytule tego tekstu trochę nakłamałem, bo książka ta nie opowiada tylko o kupie. Wybaczcie mi ten mały grzeszek.

Giulia od dziecka borykała się z różnymi problemami zdrowotnymi (np. ze skórą) i jak się okazuje: diabeł tkwił w jelitach. Przez lata starała się dojść do tego, co jej jest, nawet przeprowadzała na sobie eksperymenty. Kiedy myślała o większości z nich po latach (skończyła medycynę), to łapała się za głowę. Przeżyła i napisała książkę, którą czyta się jak powieść.

Historia Wewnętrzna

„Historia Wewnętrzna” – powieść o układzie pokarmowym

„Historia wewnętrzna” to książka, którą czyta się z niezwykłą łatwością, jak kryminał. Napisana jest prostym i żartobliwym językiem. W trakcie lektury czułem jakbym powracał do czasów mojego dzieciństwa, kiedy (chyba) na „Polonii 1” oglądało się animowany serial edukacyjny „Było sobie życie”. Może ktoś z was to jeszcze nawet pamięta. W każdym razie autorce książki naprawdę udało się zabrać czytelnika na podróż po ludzkim układzie pokarmowym. Kolejne strony połyka się ze smakiem (chociaż nie zawsze on towarzyszy kiedy pisze np. o kupie, z drugiej strony (nie mogę powstrzymać się od skojarzeń (btw daję kolejny nawias w nawiasie)) jakoś mnie to szczególnie nie brzydzi tak naprawdę, w końcu kupa też człowiek).

bylo_sobie_zycie
„Było sobie życie”, ktoś to jeszcze pamięta?

Poradnik robienia kupy dla bystrzaków

Poważnie, pomyślelibyście kiedyś, że jest jakaś filozofia w wypróżnianiu się? Okazuje się, że tak! W sumie już kiedyś o tym słyszałem ale dopiero z tej książki dowiedziałem się dokładnie o co biega. Przez tysiąclecia ludzkość robiła kupę „na kucka”. Toalety, z których korzystamy dziś są dość nowym wynalazkiem (chociaż są miejsca, nawet w Europie, w których większość toalet to sama dziura w ziemi i zalecana pozycja to „na narciarza”). Okazuje się, że ta właśnie pozycja w trakcie robienia kupy jest najzdrowsza, zapewnia pełne wypróżnienie i nawet znacznie zmniejsza ryzyko powstawania hemoroidów. Mało tego, wcale nie trzeba pozbywać się tradycyjnego polskiego kibelka, żeby zacząć robić kupę dobrze. Wystarczy przed muszlą postawić mały taborecik i w trakcie siedzenia położyć na nim stopy i przechylić się do przodu. W ten sposób kuca się na siedząco.

Hera, koka, hasz, opiorfina

Wiecie, że w ludzkiej ślinie występuje substancja, która ma o wiele silniejsze działanie przeciwbólowe niż morfina (tzw. opiorfina)? Oczywiście występuje ona w śladowych ilościach w ślinie. To kolejna ciekawostka, którą wyczytałem w „Historii wewnętrznej”. Nie myślcie jednak, że ta książka to zbiór mało praktycznych ciekawostek. Wręcz przeciwnie. Autorka od tematu śliny przechodzi do problemu, z którym borykają się niektórzy. Chodzi o nieprzyjemny zapach z buzi, którego bardzo ciężko się pozbyć (mimo prawidłowej higieny jamy ustnej). I tak okazuje się, że np. przyczyną mogą być migdałki. Proptip z książki: weź patyczek do czyszczenia uszu, pomyziaj po migdałkach, powąchaj, jeśli cuchnie, to faktycznie problem jest w migdałkach. Trzeba po prostu zgłosić się do laryngologa (no można też z problemem wygrać w domu ale trzeba mieć do tego twarde nerwy).

Kup jeśli robisz kupę

Oczywiście żartuję. Nakładu by nie starczyło gdyby każdy kto robi kupę kupił tę książkę. Nie mam jednak żadnych wątpliwości, że jest to lektura godna polecenia i mówię to z ręką na sercu. „Historia wewnętrzna” to książka, którą czyta się szybko i przyjemnie. Jest również z czego się pośmiać, a przede wszystkim bez większego wysiłku rozszerzycie swoją wiedzę o układzie pokarmowym. Poleca Saweczko. ;)

PS Szkoda, że przez jelita nie da się wyleczyć łysienia…

KUP KSIĄŻKĘ

Źródło zdjęcia głównego (CC) Flickr. Wpis powstał przy współpracy z wydawnictwem Feeria.



Tomasz SaweczkoO AUTORZE Cześć, nazywam się Tomasz Saweczko (aka Łysy), z wykształcenia jestem matematykiem. Nie jestem ani pakerem, nie chodzę do kosmetyczki co drugi dzień, ani nie traktuję ulicy jak wybiegu. Zaś męskie dbanie o siebie, to dla mnie coś więcej niż tylko wygląd... Czytaj więcej!

Anka i Danka, zadanie z próbnej matury z matematyki, kt...

Zadanie z próbnej matury w listopadzie 2016 o Ance i Dance zrobiło mniej więcej taką samą karierę jak zadanie o ojcu i synu zbierających jabłka. Jako matematyk ...

CZYTAJ DALEJ...

Jaki zarost podoba się kobietom? Czyli o tym jak zarost...

Jaki zarost podoba się kobietom i jaki uważają za bardziej atrakcyjny? Najprostsza możliwa odpowiedź to: "jakikolwiek". Nie podlega dyskusji, że posiadanie z...

CZYTAJ DALEJ...

Jak i po co przeprowadzić samobadanie jąder?

Regularne samobadanie jąder może uratować życie. Nie gwarantuje ono co prawda wczesnego wykrycia raka jądra, ale nie mamy właściwie do dyspozycji lepszego na...

CZYTAJ DALEJ...